Na naszym strychu jeszcze zamieszkać nie można. Za to można raczyć się pięknym światłem i zrobić kilka fajnych fotek. Może i nie są to profesjonalne zdjęcia bo robione komórką i przez amatora (mnie), jednak jak i cały strych mają swój klimacik.
To ostatnie migawki z tak wyglądającego poddasza. Za tydzień ocieplamy.
Póki na to czas
Słoneczne Niezapominanie
Pani Na Włościach - czyli młoda żona i matka, która porzuciła stolicę Dolnego Śląska dla małej wioski zagubionej wśród pól i lasów. Zawodowo psycholożka i redaktorka, z pasji "Matka Wariatka" i Countryliferka.
oj, żeby u mnie tak już poddasze wyglądało :)
OdpowiedzUsuńNiesamowicie zdrowe drewno! To nowa więźba, czy co?
OdpowiedzUsuńM. więźba jest stara jeszcze przedwojenna jak cały dom, gdzie nie gdzie widać ząb czasu :)
OdpowiedzUsuńWilku, w zasadzie nie zrobiliśmy tam nic - podłogi czekają na wymianę a dach na ocieplenie. Później cała reszta, aż uzyskamy dwa pokoje sypialne :)
oj jak zazdroszczę, u nas nawet podłogi na strychy nie ma, ale krokwie równie ładne.
OdpowiedzUsuńu mnie by wyszły 4 pokoje, łazienka i kuchnia :)
OdpowiedzUsuń