Follow my blog with Bloglovin

Nie ma jak u Rodziców

Pora na kolejne pomieszczenie naszego sypialnianego pięterka. Dziś sypialnia rodziców. Pomysły i wykonanie Mama i Tata z małym udziałem reszty.

Sypialnia rodziców przedzielona została ścianką kartonowo - gipsową i w ten sposób uzyskali oni przytulną sypialnię i równie uroczy pokoik.

Pomieszczenie to zawsze było jednym z moich ulubionych. Cztery duże okna od strony wschodniej i południowej, dwa z nich z widokiem na pola i góry na horyzoncie, sprawiają że jest tu naprawdę dużo światła.






Najprzyjemniej jest się budzić właśnie tutaj, kiedy promyki słońca wędrują po twarzy a do uszu dobiega ptasi koncert.


Dodam, że właśnie ten pokój należał do mojej mamy w latach jej młodości. Pięknie życie się układa, zatacza koło i pozwala wrócić do miejsc naszej szczęśliwości z lat dziecięcych.


Meble, jaki i ich rozmieszczenie nie są docelowe. W tym momencie wykorzystane zostało to co było pod ręką.  Znając zamiłowanie mojej Mamy do zmian aranżacji i wprowadzania nowości do wnętrza, zobaczymy jeszcze wiele jego odsłon.

9 komentarzy:

  1. Coraz piękniej u Ciebie :D
    Wrzucam Ci linka do karm dla ptaków :)
    http://turdus.pl/index.php

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne okna, przez które wpada słońce, dużo światła i cukierkowe kolorki. Bardzo urokliwe miejsce, nie dziwie się, że chcesz w nim przebywać. Pierwsze święta odbędą się w Jot? Pamiętam swoje pierwsze w Skrawku Nieba. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu, Wigilię jeszcze w mieście, na Święta już z przygotowanym prowiantem wybierzemy się do Jot. Niestety kuchnia i cały osprzęt pojawi się dopiero w styczniu :/

      Usuń
  3. Na razie widać pomieszczenia i meble, a napisz troszkę o tym jak chciałabyś żeby te pomieszczenia wyglądały w przyszłości? Jaki mają mieć klimat, jakie dodatki?
    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję domku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż mogę napisać, klimat prawdziwy tworzy się dzięki ludziom. Jak już będziemy mieszkać klimat sam się tworzył będzie. Chcę żeby było ciepło i przytulnie. Żeby pachniało chlebem, ciastem drożdżowym i poranną kawą. Żeby było dużo naszych rodzinnych pamiątek, zdjęć i przedmiotów, które mają jakąś historię. Kilka mebelków po- dziadkowych przejdzie renowację i będzie wnosić powiew przeszłości. Duszą domu na pewno będzie salon z kominkiem i kuchnia. Mam nadzieje, że za rok o tej porze poczujesz przynajmniej zaczątki klimatu domku. Buziaki :)

      Usuń
    2. P.S troszkę o klimacie pisałam tutaj http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/2010/12/troche-inspiracji.html

      Usuń
  4. Bardzo ładny dom z duszą :) Podoba mnie się tu :) będę zaglądać częściej. Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń