Follow my blog with Bloglovin

Nie ma mnie

Nie ma mnie, nie mam czasu. Zapętliłam się czasoprzestrzennie pomiędzy realizacją kuchni, tj. zamawianiem mebli, ustalaniem ich detali, wyborem sprzętu i szukaniem najniższej ceny, a przygotowywaniem TEGO DNIA. Dnia, który już tuż tuż, a ja jakoś nerwowo zaczynam się szamotać, w obawie że logistycznie nie podołamy wszystkiemu...

Z powyższych względów, doniesień z Jot. póki co nie będzie, odezwę się niebawem... czyli za miesiąc, już po WIELKIM DNIU.


7 komentarzy:

  1. juz teraz życzę szczęścia na nowej drodze zycia.... i powodzenia w uładzeniu wszystkiego

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby los Wam zawsze sprzyjał. Najlepsze życzenia ślę Wam. Ze wszystkim sobie poradzicie. Nie martw się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Perfekcjonizm pod wycieraczkę!
    Niech Wam się darzy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma się co dziwić.
    Najważniejsze żeby wszystko się udało i było dopięte na ostatni guzik, my cierpliwie poczekamy aż będziesz miała chwilę dla nas... :)
    Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko się uda!- My w tym roku 6 sierpnia 25 lat PO!Wiele szczęścia życzymy!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękujemy!!! Dziękujemy Wam z Lubym serdecznie za życzenia! Jesteśmy już po i warto było się potrudzić z przygotowaniami. Wspomnienia niezapomniane, małżeństwo zdecydowanie polecam! :D

    OdpowiedzUsuń