Póki co przygotowuję się do tegorocznych Świąt, które spędzę poza Wrocławiem. Dlatego już wcześniej przygotowałam nastrój, aby móc się nim troszkę nacieszyć przed wyjazdem. Chociaż to nie Jot. i nie dom a wrocławskie M2, jest naprawdę przyjemnie.Przy okazji chciałabym pochwalić się pięknym bieżnikiem który uszyła dla mnie Dusia ze Skrawka Nieba. Lniany bieżniczek z aplikacjami mikołajów, do którego idealnie pasują nabyte niedawno filcowe podkładki w kształcie śnieżynek. Dusia do bieżnika dołączyła również cudny woreczek na różności - dziękuję Dusiu :)

Robiąc porządki natknęłam się na wiosenne doniczki do wysiewu ziół i postanowiłam je wykorzysta do zrobienia świeczników. Przywieziony z Jot. mech wpasował się w koncepcję idealnie. Niestety modrzewiowe szyszki, które polakierowałam na złoto i włożyłam do doniczek są ostatnio ulubioną zabawką naszego kota. Jak co roku, tak i w tym tradycji musiało stać się zadość, więc powstały pierniczki. Precyzyjniej ujmując stosy pierniczków, bo chyba lekko przesadziliśmy z ilością składników i wyszło nam ponad 100 sztuk, których lukrowanie okazało się pracą zbyt żmudną, dlatego część pójdzie do schrupania "na goło". Obdarujemy nimi dwie rodziny, a i jeszcze dla nas zostaną zapasy na poświąteczne wieczory przy czekoladzie i pierniczkach.
Oprócz pierniczków upiekliśmy również świątecznego piernika. Jako, że był to mój pierwszy piernik z wielką radością zaglądałam do piekarnika patrząc jak rośnie, niestety pomimo godzinnego pieczenia zaraz po otworzeniu piekarnika opadł i ku mej rozpaczy "wpadł w depresję". Niemniej jednak smakował dobrze, przynajmniej tak twierdzą nasi przyjaciele po dzisiejszym, świątecznym spotkaniu.
Choinka jest, pierniczki są, prezenty kupione i popakowane...wygląda na to, że w tym roku udało się na kilka chwil przed "ostatnią chwilą" i nawet mam czas na wieczorne pisania. Tylko śniegu jakoś mi brak. Jestem dzieckiem White Christamas i bez tego jakoś tak nie tak... może jeszcze poprószy?
P.S Niestety utraciłam moje stare tło...odnaleźć nigdzie nie mogę, a czasu na poszukiwania lepszego niż to które jest obecnie nie mam, więc przez jakiś czas pozostanie tak ... "niezadowalająco".
Bieżniczek wkomponował się idealnie i bardzo się cieszę, że Ci się podoba! Izuniu ,życzę Ci z całego serca spokojnych świat i spełnienia wszystkich marzeń w nadchodzącym roku!
OdpowiedzUsuńPierniczki powalające!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego!