Długi sen, powolne, leniwe poranki przy kawie z bitą śmietaną i to wspaniałe uczucie nic "niemuszenia" ładują moje życiowe baterie dużą dawką pozytywnej energii. Odkrywając nową nieznaną część siebie, dobrze odnajduję się w roli "kury domowej". Małe (dla mnie duże) osiągnięcia, w postaci wspomnianych faworków, czy własnoręcznie zrobionych bez, cieszą mnie niezmiernie.
Optymistyczne przedwiośnie
Prognozy optymistycznie zapowiadają dodatnie temperatury, w przyszłym tygodniu nawet powyżej 10 stopni. Śniegi i lody stopniały, gęsi wracają a ja siedzę jak na szpilkach bo tyle pomysłów w głowie i chęci do działania. Za nami przyjemne dni, walentynki i tłusty czwartek, dużo możliwości umilania sobie życia. Ostatnio mam dużo wolnego czasu, odnowiona kontuzja kolana uziemiła mnie w domu. Wychodzić co prawda nie mogę, ale za to działać w domu jak najbardziej! Więc słodzę sobie czas oczekiwania na wiosnę a to obiadem, a to ciastem czy faworkami.
Słoneczne Niezapominanie
Pani Na Włościach - czyli młoda żona i matka, która porzuciła stolicę Dolnego Śląska dla małej wioski zagubionej wśród pól i lasów. Zawodowo psycholożka i redaktorka, z pasji "Matka Wariatka" i Countryliferka.
Oj kochana, ależ Ci zazdroszczę! Uwielbiam leniwe poranki w moim domku! A na taką kawkę z górą bitej śmietany chętnie bym się wprosiła, tylko co z kaloriami???????
OdpowiedzUsuńDusiu zapraszam! A o kalorie się nie martw! Sezon ogrodniczy już rozpoczęłaś, w ogrodzie szybko się tych kalorii pozbędziesz :D
UsuńZazdroszczę uczucia nic niemuszenia. U mnie jest troszkę inaczej, kiedy się lenię, to mam wciąż wrażenie, że tracę czas, bo przecież powinnam... tyle powinnam i tego nie robię... Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńOj, tam, oj tam :) Odpoczywać tez powinnaś ;)
UsuńBezy nie, ale te faworki... i kawka...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że z tym odwrotem zimy masz rację.
Wyłącz weryfikację, proszę.
Pozdrawiam.
ach...ja teraz jestem kura domowa pracująca i tak mi się to podoba że mam nadzieję że już tak zostanie, zwłaszcza że uwielbiam kury :) Z kolanem współczuje - wiem jak to jest niestety.
OdpowiedzUsuń