Każdy przełom epok charakteryzuje się pewnymi spektakularnymi zjawiskami, wynalazkami czy zdarzeniami. Dom w Jot. w nową epokę wszedł z pozoru zwyczajnie - powstała łazienka i podłączenie kanalizacyjne. Te dwa wydarzenia definitywnie zakończyły erę, którą na prywatny użytek nazwę "erą dzieciństwa" i wprowadziły nas w "erę dorosłości".

W dzieciństwie pobyty w Jot. były dla mnie pięknymi dniami beztroski, szumu traw i zbóż, gonienia za świerszczami, hodowania ślimaków w starych garnkach, mycia w misce wodą ze studni, wychodzenia do wychodka za potrzebą. Wszystkie te "niewygody" nie stanowiły dla mnie żadnego problemu, w ogóle nie zauważałam że są niewygodami. Wręcz przeciwnie, nadawały inności pobytom u dziadków.

Jakiś czas później weszliśmy w erę bieżącej wody - podłączenie do wodociągów sprawiło, że ze studni korzystaliśmy tylko w celach gospodarczych, podlewając ogródki, czyszcząc sprzęty. Jednak nic ponad to nie uległo zmianie. No może tylko niewygody powoli dawały się we znaki.

Sierpień 2012 roku zapiszemy na kartach historii domu w Jot. jako przełomowy miesiąc. Nie tylko mamy bieżącą wodę (ciepłą i zimną) ale również łazienkę. W zapomnienie odeszły miski, w zapomnienie odchodzi wychodek, wkraczamy w erę cywilizacji, wygody ... słowem luksusu... I chociaż dobrze wiem, że w dzisiejszych czasach nazywanie łazienki luksusem to dla niektórych duża przesada, są jeszcze domy w których takich luksusów nie ma. I nie są to tylko domy (jak nasz obecnie) weekendowe, ale domy zamieszkane przez cały rok i przez całe rodziny.
W łazience brakuje jeszcze dywaników, szafeczek i innych elementów dekoracyjnych, jednak podstawowe funkcje spełnia i bez nich, a w swoim czasie wszystko dokupimy :)
ŁAdne fotki :DDD
OdpowiedzUsuńOdnieśc się do postu nie sposób. Nieczytelny :/
Pod jakim względem nie czytelny? Białe literki nie czytelne? Pierwsza zgłaszasz problem, zastanowię się nad rozwiązaniem :)
UsuńBym odpowiedziała, ale widzę tylko "dem nie czytelny-zgłaszasz problem" :D
Usuńja sobie muszę zaznaczać tekst aby przeczytać :)
OdpowiedzUsuńPięknie Wam wyszło i mamy podobne wspomnienia :)
a ja czytam normalnie- łazienka piękna:)
OdpowiedzUsuńŁadna łazienka. U mnie jest jej remont. Jutro położona zostanie pierwsza płytka.
OdpowiedzUsuńPięknie urządzona! Delektujcie się tymi luksusami, które tyle pracy wymagały :)
OdpowiedzUsuńTak tak, łazienka, to całkiem nowa era!
OdpowiedzUsuńPięknie!
my mieszkaliśmy miesiąc bez łazienki, więc wiem co to znaczy. Myliśmy się na zewnątrz pod szlauchem, napuszczaliśmy też wody do starej wanny i czekaliśmy aż nagrzeje się na słońcu - było cudnie, chociaż dłużej bym tak chyba nie wytrzymała. W naszej wsi prawie nikt nie ma łazienki, niektórzy nie mają nawet wychodka. W naszej wsi nawet studnia na podwórku jest luksusem, bo kopanie studni jest drogie i są tylko dwie publiczne studnie we wsi, w których woda i tak nie za czysta...
OdpowiedzUsuńGratuluję łazienki!
Z jakim sentymentem wspominam pobyty na działce. A że nie było tam łazienki, dawno już zapomniane, bo nie o to chodziło.
OdpowiedzUsuńGratuluję!