1. Które miejsce lubisz najbardziej w swoim mieszkaniu/domu?

2. Długa kąpiel w wannie czy szybki prysznic?

3. Który dzień tygodnia lubisz najbardziej?
Piątek, a właściwie piątkowy wieczór, kiedy mój mąż wraca z pracy do domu i wiem, że jutro rano do pracy nie pójdzie i mamy dla siebie całe dwa dni. O tak, to mój ulubiony dzień :D
4. Błogi odpoczynek na własnej werandzie czy w kawiarni przy urokliwej, ale gwarnej ulicy?
Na co dzień weranda zdecydowanie! W sezonie ogrodowym, każdy poranek zaczynam od kubka kawy w ogrodzie...nie ma lepszego sposobu na rozpoczęcie udanego dnia. Jednak bardzooo lubię przytulne kawiarenki i co jakiś czas muszę taką odwiedzić żeby nasycić się klimatem miejskim :)
5. zonk - zapomniałam o pytaniu, wymyśl własne i na nie odpowiedz;)
zonk - zapomniałam odpowiedzi ;)
6. Czego brakowałoby Ci najbardziej, gdybyś wylądowała sama na bezludnej wyspie?
O mamo! Ludzi! Tutaj czasem czuję się jak na bezludnej wyspie i do pełni szczęścia brakuje mi
interakcji społecznych. Na szczęście mam internet zapewniający swoistego rodzaju substytut tych relacji, a na bezludnej wyspie, bez internetu nigdy zaleście bym się nie chciała. Okazało się, że wbrew pozorom bardzo stadne ze mnie zwierze ;)
7. Ile czasu spędzasz na przeglądaniu innych blogów?
Kiedyś sporo, teraz prawie w ogóle. Jak już uda mi się coś przeczytać, zwyczajnie brakuje czasu na komentarz. Może się to zmieni jak Córcia podrośnie.
8. Czy masz swojego ulubionego malarza lub artystę którego cenisz?
Nie posiadam takowego ;)

Została bym położną. Pomaganie w przyjściu na świat nowemu życiu to najpiękniejsze co można robić na ziemi!
10. Co najbardziej szalonego zrobiłaś w swoim życiu?
Ojjjj dużoooo tego...bardzo... Zdarzało mi się pojechać do przyjaciółki żeby pójść z nią na zakupy, a tymczasem zamiast na zakupach, materializowałyśmy się 40 km dalej, w innym mieście realizując hasło jednej z kultowych piosenek... "wsiąść do pociągu, byle jakiego..."
11. Masz jakieś życiowe motto, którym się kierujesz?

Drugie - "Lepiej w życiu żałować, że się coś zrobiło niż, że czegoś się nie zrobiło" - to trochę jak z przypowieścią o talentach - najgorzej jest być biernym i przepuszczać życie przez palce.
A dlaczego w ciąży nie mogłaś brać kąpieli?
OdpowiedzUsuńGorące kąpiele w ciąży są niewskazane, bo gorąca woda rozszerza naczynia krwionośne i łatwiej zemdleć (krew kobiety w ciąży ma inny skład trochę niż poza ciążą, więc normalnie nie stanowi to problemu). Po kolejne przegrzewanie organizmu może powodować wady rozwojowe u dziecka.
OdpowiedzUsuńWięc jeśli są takie podejrzenia, to lepiej nie ryzykować. Ciąża nie trwa wieki, więc można się poświęcić :)
Pozdrowionka Izio i do zobaczenia wkrótce :)
Dzięki za udział w zabawie:) Zawsze jednak po tylu latach można się czegoś ciekawego dowiedzieć;)
OdpowiedzUsuńŁadne odpowiedzi :)
OdpowiedzUsuń